wtorek, 17 lutego 2015

Prawidziwe szczęście nie trwa wiecznie...




,,Nucę piosenkę, jakby jej tekst skrywał instrukcje,muzyczną mapę z zaznaczonym miejscem i trasą, jak tam dotrzeć."

 Mia pochodzi z bardzo muzycznie uzdolnionej rodziny. Jej ojciec grał z zespole rockowym, którego mama była najwierniejszą fanką, a Teddy- młodszy brat głównej bohaterki gra na perkusji. Mia również chciała zostać rockmanką, do czasu aż w trzeciej kalasie, na lekcji muzyki odkryła wiolonczelę, czując, że jej powołaniem jest jednak muzyka klasyczna. Ważną osobą w życiu głównej bohaterki jest jej chłopak, Adam. To taki wyluzowany gość z subtelnymi tatuażami, w rurkach, czarnych trampkach i zwyczajnych znoszonych punkrockowych T-shirtach. Zupełne przeciwieństwo Mii, lecz łącząca ich miłość opotrafi pokonać wszystkie przeciwności.

,,Każdy związek jest trudny. Tak jak w muzyce, czasem zdarza się harmonia, a kiedy indziej kakofonia."

 Życie głównej bohaterki staje pod wielkim znakiem zapytania, kiedy to jadąc z rodziną samochodem dochodzi do wypadku. Jej rodzice giną na miejscu, brat odnosi ciężkie obrażenia, a ona zostaje zupełnie sama, odseparowana od swojego ciała. Widzi wszystko co sie dzieje, sanitariuszy próbujących ponownie tchnąć życie w jej rodziców, uratować brata. Z początku nie jest w stanie zrozumieć co się stało oraz jak do tego doszło.|

,,To nie zależy od doktorów. Nie zależny od nieobecnych aniołów. Nie zależy nawet od Boga, który jeśli istnieje, nie przebywa akurat w okolicy. To zależy ode mnie."

 Dziadkowie, pielęgniarki, wszyscy ludzie, którzy ją odwiedzają, pomagają jej uświadomić sobie, że to, czy się obudzi, zależy wyłącznie od niej samej. Ale czy warto wrócić, jeśli cały nasz świat legł w gruzach? Czy warto wracać do czegoś, czego już nie ma i nigdy nie wróci?

,,Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne."

,,If I Stay", bo tak brzmi orginalny tytuł owej książki, wycisnęła ze mnie potok łez. Może to przez sam fakt, że muzyka odgrywa w moim życiu tak wielką rolę jak u bohaterów powieści, może to przez to, że sama chciałabym żyć w takim otoczeniu jak główna bohaterka... Nie potrafię teraz określić, dlaczego akurat ta książka wzbudziła we mnie tak silne emocje. Mia ma u swego boku rodziców*, którzy wspierają ją w jej wyborach, niezależnie od ich własnych przekonań. Z resztą jak to możliwe, że w rodzinie rockmanów córka gra na wiolonczeli?  Chłopak Mii, Adam, również bardzo ją wspiera. To właśnie on pokazał jej, że muzyka to nie tylko kontrasty, że gitara może idealnie współgrać z wiolonczelą i dawać tak wiele radości. Mnie osobiście książka przypadła do gustu. Uważam, że idealnie ukazuje prawdziwe problemy (nie w stylu: "O nie.. kogo mam wybrać?! Wampira, czy wilkołaka?!). Polecam ją każdemu, kogo kręcą książki opowiadające o sytuacjach, które mogą się zdażyć na prawdę i nie jestesteśmy w stanie przewidzieć tego, kiedy nadejdą.
~Just

*miała

P.S. Od siebie dorzucam oczywiście zwiastun. Kategorycznie odmówiłam publikowania tego posta pod tytułem "Zostań, jeśli kochasz", który, przysięgam, nie mam pojęcia, skąd się wziął, ale nie przyjmuję go do wiadomości. Ja też gorąco polecam, płakałam na najbardziej niedopowiednich momentach (no bo co smutnego jest w Mii jedzącej obiad?). I ostatni przekaz ode mnie: "Miłość to dziwka". Pozdrawiam :)
~Luck

0 komentarze:

Prześlij komentarz